Ropa znów powyżej 100 USD. Kierowcy mogą odczuć to przy dystrybutorach

  • 14 Maj 2026 | 14:31
  • 2 min. czytania
  • Komentarze(0)
Ropa znów utrzymuje się powyżej 100 dolarów za baryłkę, a najnowsze dane z USA zwiększają obawy o dalszy wzrost cen paliw. Spadające zapasy i napięcia wokół dostaw surowca sprawiają, że kierowcy oraz firmy transportowe mogą odczuć kolejną presję kosztową.
Ropa znów powyżej 100 USD. Kierowcy mogą odczuć to przy dystrybutorach

Z tego artykułu dowiesz się:

Kierowcy mogą znów odczuć wzrost cen paliw. Ropa utrzymuje się powyżej 100 dolarów za baryłkę, a najnowsze dane z USA pokazują wyraźny spadek zapasów surowca.

Rynek jednocześnie wycenia nadzieje po rozmowach USA–Chiny i obawy o niedobory związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Kluczowy jest jeden szczegół: podaż wciąż pozostaje ograniczona, a zapasy w USA wyraźnie spadły.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzega, że nawet szybkie zakończenie konfliktu nie oznaczałoby natychmiastowego powrotu rynku do równowagi. Według prognoz niedobór ropy mógłby utrzymać się jeszcze przez wiele miesięcy.

Najważniejsze informacje

  • W czwartek rano, 14 maja 2026 r., ropa WTI z dostawą na czerwiec kosztowała na NYMEX 101,56 USD za baryłkę.
  • WTI rosła o 0,53 proc., a Brent z dostawą na lipiec była wyceniana na ICE na 106,12 USD.
  • Cena ropy Brent wzrosła o 0,46 proc., utrzymując presję na globalnym rynku paliw.
  • Zapasy ropy w USA spadły o 4,3 mln baryłek, do 452,9 mln baryłek.
  • MAE ostrzega, że nawet zakończenie wojny w przyszłym miesiącu nie usunęłoby deficytu ropy przed październikiem.

Dyplomacja daje nadzieję, ale rynek patrzy na podaż

Spotkanie Xi Jinpinga i Donalda Trumpa w Pekinie trwało ponad dwie godziny. Obaj przywódcy sygnalizowali wolę stabilizacji relacji, co rynek odebrał jako czynnik łagodzący napięcie.

To jednak nie wystarczyło, by zepchnąć ceny ropy niżej. Impas USA–Iran oraz kwestia wznowienia przepływów przez cieśninę Ormuz nadal ograniczają podaż, a sprawa budzi emocje, bo dotyczy jednego z najważniejszych szlaków dla handlu ropą.

Zapasy w USA spadły mocniej, niż chciałby rynek

Dane Departamentu Energii USA pokazały wyraźny spadek zapasów ropy. Ich poziom obniżył się o 0,9 proc., do 452,9 mln baryłek.

Zmniejszyły się także zapasy benzyny: o 4,1 mln baryłek, czyli 1,9 proc., do 215,7 mln baryłek. Wzrosły jedynie destylaty, o 0,2 mln baryłek, czyli 0,2 proc., do 102,5 mln baryłek.

Jeden szczegół może być kluczowy

MAE wskazuje, że nawet gdyby wojna zakończyła się w przyszłym miesiącu, deficyt ropy nie zniknąłby od razu. Według tej oceny rynek nie wróciłby do równowagi przed październikiem.

To oznacza, że inwestorzy nie patrzą wyłącznie na bieżące rozmowy dyplomatyczne. Liczy się także to, jak szybko można przywrócić przepływy surowca i odbudować zapasy, a tu nie ma jeszcze przełomu.

Co to oznacza dla kierowców i firm?

Dla kierowców droższa ropa oznacza podwyższone ryzyko wzrostu cen paliw. Dla firm, zwłaszcza tych zależnych od transportu, może to oznaczać większą zmienność kosztów i trudniejsze planowanie wydatków. Wyższe ceny ropy zwykle z opóźnieniem przekładają się na ceny paliw na stacjach, choć wpływ zależy też od kursu dolara i sytuacji na rynku hurtowym.

Na razie rynek pozostaje między nadzieją na stabilizację relacji USA–Chiny a ryzykiem dalszych ograniczeń podaży. Dopóki dyplomacja nie odblokuje przepływów i nie odbudują się zapasy, ceny paliw mogą pozostać pod presją.

Data publikacji:
14 Maj 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły