Rzecznik Praw Obywatelskich wraca do sprawy tzw. ulgi meldunkowej i żąda od ministra finansów ponownego rozpatrzenia problemu. Dla części podatników stawką może być zwrot 19% PIT, ale droga do pieniędzy pozostaje niepewna.
Marcin Wiącek skierował pismo 29 maja 2026 r., mimo że resort finansów już 13 marca 2026 r. zapowiedział brak specjalnych rozwiązań. Sprawa budzi emocje, bo nie chodzi wyłącznie o formalności, lecz o realne egzekucje, odsetki i koszty poniesione przez poszkodowanych.
Najważniejsze informacje
- Ulga meldunkowa obowiązywała w latach 2007–2008 i dotyczyła sprzedaży nieruchomości kupionych w tym okresie.
- Warunkiem uniknięcia 19% PIT było złożenie oświadczenia o co najmniej 12-miesięcznym zameldowaniu.
- Trybunał Konstytucyjny 9 lipca 2025 r. uznał przepisy za niekonstytucyjne.
- Wyrok nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw, dlatego fiskus odmawia wznowienia postępowań.
- Barierą może być także 5-letnie przedawnienie zobowiązań podatkowych.
RPO naciska na ministra finansów
Rzecznik Praw Obywatelskich chce, aby minister finansów jeszcze raz przeanalizował sytuację osób, które straciły prawo do ulgi przez brak wymaganego oświadczenia. Kluczowy jest jeden szczegół: według TK formalny warunek nadmiernie ograniczał realną możliwość skorzystania z preferencji.
Resort finansów wcześniej nie zapowiedział specjalnego mechanizmu dla tej grupy podatników. Interwencja RPO oznacza więc próbę ponownego otwarcia sprawy, która dla wielu osób może mieć wymiar nie tylko podatkowy, ale też życiowy.
Jeden dokument zdecydował o podatku
Ulga meldunkowa pozwalała uniknąć podatku od dochodu ze sprzedaży nieruchomości nabytej w latach 2007–2008 i sprzedanej przed upływem 5 lat. Podatnik musiał jednak wykazać co najmniej roczne zameldowanie i złożyć odpowiednie oświadczenie.
To właśnie ten formalny wymóg stał się osią sporu. TK uznał, że przepisy ograniczały korzystanie z ulgi w sposób niezgodny z konstytucją, ale brak publikacji wyroku powoduje, że organy podatkowe nie traktują go jako podstawy do wznowienia zakończonych postępowań.
Kto może zyskać, a kto zostaje z ryzykiem?
Najbardziej zainteresowane są osoby, które spełniały warunek zameldowania, ale nie złożyły wymaganego oświadczenia i przez to zapłaciły podatek wraz z odsetkami lub kosztami egzekucji. Część osób może sporo zyskać, jeśli powstałaby skuteczna ścieżka odzyskania pieniędzy.
RPO wskazuje przykład emerytów, wobec których przez 4 lata prowadzono egzekucję z emerytury. Zaciągnęli pożyczkę i zapłacili łącznie około 112 tys. zł podatku, odsetek oraz kosztów egzekucyjnych.
Kto może skorzystać?
Szansę na odzyskanie pieniędzy mogą mieć osoby, które:
- sprzedały nieruchomość kupioną w latach 2007–2008,
- były zameldowane przez co najmniej 12 miesięcy,
- nie złożyły wymaganego oświadczenia,
- przez to zapłaciły 19-proc. PIT.
Nawet wyrok TK może nie wystarczyć
Dodatkową przeszkodą jest 5-letnie przedawnienie zobowiązań podatkowych. Jeśli fiskus nie wznowi postępowań, poszkodowani mogą zostać skierowani na drogę długich i kosztownych procesów cywilnych.
To oznacza realną niepewność: nawet po wyroku TK odzyskanie pieniędzy nie jest automatyczne. Dla podatników najważniejsze będzie to, czy ministerstwo zmieni podejście i stworzy rozwiązanie, które nie przerzuci całego ciężaru walki na osoby już dotknięte decyzjami skarbówki.
Co to oznacza w praktyce?
Sprawa dotyczy wąskiej, ale konkretnej grupy osób: tych, które sprzedały nieruchomość objętą dawną ulgą meldunkową i nie skorzystały z niej przez niespełnienie formalnego wymogu oświadczenia. Potencjalny skutek finansowy może obejmować podatek, odsetki i koszty egzekucyjne.
Na decyzje trzeba jeszcze poczekać, ale stawka jest wysoka. Dla jednych to szansa na odzyskanie znaczących kwot, dla innych ryzyko, że bez dodatkowych rozwiązań pozostaną im tylko trudne i kosztowne spory przed sądami.
0 Komentarze