Masz kredyt hipoteczny? Ta prognoza może oznaczać wyższe raty przez wiele miesięcy

  • 17 Lip 2026 | 09:49
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Szybkie obniżki rat kredytów mogą się oddalić. Według członka RPP Marcina Zarzeckiego stopy procentowe NBP mogą pozostać na poziomie 3,75 proc. nawet do przełomu 2026 i 2027 r. Oznacza to dłuższe utrzymanie wysokiego kosztu kredytów, ale także szansę na lepsze oprocentowanie części lokat i kont oszczędnościowych.
Masz kredyt hipoteczny? Ta prognoza może oznaczać wyższe raty przez wiele miesięcy

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Jeżeli liczysz na niższą ratę kredytu jeszcze w najbliższych miesiącach, nowe wypowiedzi z RPP mogą rozczarować. Według Marcina Zarzeckiego bazowym scenariuszem pozostaje utrzymanie stopy referencyjnej NBP na poziomie 3,75 proc. aż do przełomu 2026 i 2027 r.

To ważne nie tylko dla kredytobiorców, ale też dla oszczędzających. Kluczowy jest jeden szczegół: według członka RPP przestrzeń do luzowania polityki pieniężnej jest ograniczona przez ryzyka inflacyjne i fiskalne.

Najważniejsze informacje

  • Marcin Zarzecki uznaje obniżki stóp w 2026 r. za przedwczesne.
  • Bazowy scenariusz to utrzymanie stopy referencyjnej NBP na poziomie 3,75 proc. co najmniej do przełomu 2026/2027.
  • W 2027 r. Zarzecki widzi większe prawdopodobieństwo podwyżek stóp niż ich obniżek.
  • RPP w lipcu czwarty miesiąc z rzędu pozostawiła stopy procentowe bez zmian.
  • Ryzykiem pozostają m.in. deficyt ok. 7 proc. PKB, wydatki z KPO i możliwe osłabienie złotego.

Czy raty kredytów spadną po wakacjach?

Rada Polityki Pieniężnej w lipcu po raz czwarty z rzędu utrzymała stopy procentowe bez zmian. Jednocześnie prezes NBP Adam Glapiński nie wykluczał, że po wakacjach może pojawić się wniosek o obniżkę o 25 punktów bazowych.

Zarzecki wyraźnie studzi jednak takie oczekiwania. W jego ocenie cięcie stóp w 2026 r. byłoby zbyt wczesne, bo presja cenowa nie zniknęła, a gospodarka nadal może być narażona na dodatkowe impulsy inflacyjne.

Dlaczego RPP nie chce szybciej obniżać stóp?

Według Zarzeckiego problemem jest nie tylko sama inflacja, lecz także otoczenie, w którym RPP podejmuje decyzje. Wskazuje on na ekspansywną politykę fiskalną, deficyt w pobliżu 7 proc. PKB oraz kulminację wydatków z KPO.

Do tego dochodzi ryzyko osłabienia złotego. Taki zestaw czynników może ograniczać pole do obniżek, nawet jeśli część rynku liczy na szybsze luzowanie polityki pieniężnej.

Inflacja spada, ale to wciąż za mało na obniżki

Lipcowa projekcja NBP, przygotowana przy założeniu stałych stóp procentowych, zakłada inflację CPI na poziomie 2,9 proc. w 2026 r., 2,7 proc. w 2027 r. i 2,2 proc. w 2028 r.

Inflacja bazowa ma wynieść odpowiednio 3,0 proc., 3,0 proc. i 2,4 proc. Zdaniem Zarzeckiego oznacza to powrót inflacji do celu bez potrzeby natychmiastowego zacieśniania, ale jednocześnie bez jasnej przestrzeni do obniżek.

Kto najbardziej odczuje utrzymanie wysokich stóp?

Dla kredytobiorców scenariusz utrzymania stóp oznacza, że niższe raty nie są przesądzone. Oprocentowanie kredytów może pozostać podwyższone przez wiele miesięcy, a decyzje RPP będą zależeć od inflacji, fiskalnych impulsów i sytuacji złotego.

Dla oszczędzających brak obniżek może oznaczać utrzymanie wyższego oprocentowania części produktów oszczędnościowych. Dla innych to jednak ryzyko realnie wyższych kosztów finansowania, zwłaszcza jeśli po 2026 r. utrwali się presja cenowa albo nasilą się szoki zewnętrzne.

Co oznacza to dla kredytobiorców?

Jeżeli stopy procentowe pozostaną bez zmian, raty kredytów opartych na zmiennym oprocentowaniu prawdopodobnie nie spadną w najbliższych miesiącach. Ostateczna wysokość rat będzie zależała od wskaźnika WIBOR lub WIRON oraz decyzji banków, jednak scenariusz szybkiego i wyraźnego obniżenia kosztów kredytu staje się mniej prawdopodobny.

Co to oznacza w praktyce?

Najważniejszy wniosek jest prosty: nie ma pewności, że raty szybko spadną. Bazowy scenariusz przedstawiony przez Zarzeckiego zakłada stabilizację stóp, a w 2027 r. większe prawdopodobieństwo ich podwyżek niż cięć.

Na razie to tylko scenariusz przedstawiony przez jednego z członków RPP, a ostateczne decyzje będą zależały od napływających danych o inflacji i kondycji gospodarki. Dla osób spłacających kredyty oznacza to jednak, że nie warto zakładać szybkiego spadku rat jako pewnika.

Data publikacji:
17 Lip 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły