Jeszcze kilka lat temu używany samochód niemal zawsze oznaczał wyraźnie niższy wydatek niż auto z salonu. Dziś ta różnica coraz częściej się zaciera. Na Mazowszu średnia cena auta z komisu przekroczyła już 72 tys. zł.
Po trzech miesiącach spadków ceny wróciły do wzrostu, choć import i liczba transakcji były niższe niż miesiąc wcześniej. Kluczowy jest jeden szczegół: w części regionów używane auta zaczynają kosztować więcej niż niektóre nowe modele dostępne u dealerów.
Najważniejsze informacje
- W czerwcu sprowadzono 69 165 używanych aut osobowych, o 6,7 proc. mniej niż w maju.
- W I półroczu import wyniósł 403 327 sztuk, czyli o 7,6 proc. mniej rok do roku.
- W komisach kupiono 247 477 pojazdów, o 8,1 proc. mniej niż w maju.
- Średnia cena auta używanego wyniosła 50 717 zł, o 8,9 proc. więcej niż rok wcześniej.
- Na Mazowszu średnia cena wzrosła do 72 074 zł, powyżej cen kilku nowych modeli z salonu.
Dlaczego używane auta znowu drożeją?
Czerwiec przyniósł schłodzenie po stronie podaży aut z zagranicy. Do Polski trafiło 69 165 używanych samochodów osobowych, czyli o 6,7 proc. mniej niż w maju i tylko o 0,1 proc. więcej niż rok wcześniej.
W całym pierwszym półroczu sprowadzono 403 327 aut. To o 33,2 tys. sztuk mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, czyli spadek o 7,6 proc.. Ponad połowa importowanych samochodów nadal pochodziła z Niemiec, a najczęściej sprowadzane były Volkswageny, Fordy i Ople.
Używane auta znów drożeją mimo słabszego rynku
Słabszy import i mniejsza liczba transakcji nie przełożyły się na dalsze obniżki. Przeciwnie: średnia cena auta kupionego w komisie wyniosła w czerwcu 50 717 zł, co oznacza wzrost o 8,9 proc. rok do roku.
Sprawa budzi emocje, bo dla części kupujących używany samochód przestaje być oczywistą tańszą alternatywą. W czerwcu 35,5 proc. transakcji nadal mieściło się w kwocie do 20 tys. zł, a 18,3 proc. do 10 tys. zł, ale popularne modele potrafiły wyraźnie drożeć.
Na Mazowszu używane auta kosztują już tyle co nowe
Najmocniej uwagę przyciąga Mazowsze. Średnia cena używanego auta w tym regionie wzrosła miesiąc do miesiąca o 2,8 proc. i osiągnęła 72 074 zł.
To poziom wyższy niż ceny kilku nowych modeli z salonu, w tym Fiata Pandiny, Mitsubishi Space Star, Dacii Sandero, Volkswagena Polo, Peugeota 208, Citroena C3 oraz Toyoty Aygo X. Dla kupujących to sygnał, że sama etykieta „używane” nie wystarcza już do oceny opłacalności zakupu.
Za podobne pieniądze kupisz nowe:
- Dacia Sandero
- Fiat Pandina
- Toyota Aygo X
- Citroën C3
- Peugeot 208
Volkswagen Golf też wyraźnie podrożał
Dobrym przykładem jest Volkswagen Golf. W czerwcu jego średnia cena wzrosła o 6,1 proc. miesiąc do miesiąca i wyniosła 36 124 zł.
To pokazuje, że presja cenowa nie dotyczy wyłącznie drogich samochodów czy premium. Dla innych to ryzyko realnej straty, jeśli decyzja zapadnie bez porównania kilku ofert, regionów i alternatyw wśród nowych aut.
Ile dziś kosztuje używane auto?
- średnia w Polsce: 50 717 zł
- średnia na Mazowszu: 72 074 zł
- wzrost rok do roku: 8,9 proc.
- auta do 20 tys. zł: 35,5 proc. transakcji
Co to oznacza dla kupujących?
Przed zakupem używanego auta coraz ważniejsze staje się porównanie nie tylko rocznika, przebiegu i ceny, ale też regionu oraz oferty salonów. Różnica między komisem a nowym samochodem może być mniejsza, niż wielu kierowców zakłada.
Rosnące ceny pokazują, że używany samochód nie zawsze oznacza dziś największą oszczędność. Przed zakupem warto porównać nie tylko oferty komisów, ale również promocje u dealerów nowych aut, bo różnica w cenie może być znacznie mniejsza, niż sugeruje metka „używane”.
0 Komentarze