Kierowcy w Polsce odczuli w czerwcu wyraźną ulgę przy tankowaniu. Choć paliwa nadal były droższe niż rok wcześniej, ich ceny rosły znacznie wolniej niż w większości krajów Unii Europejskiej, a w porównaniu z majem diesel potaniał o prawie 10 proc.
To nie znaczy, że paliwa były tańsze niż rok wcześniej. Były droższe, ale presja cenowa w Polsce była wyraźnie słabsza niż w większości państw UE, a czerwcowe tankowanie przyniosło zauważalną ulgę.
Najważniejsze informacje
- W całej UE ceny paliw wzrosły średnio o 13,7 proc. rdr, po 20,7 proc. rdr w maju.
- W Polsce wzrost wyniósł 5,8 proc. rdr; niższy odnotowano tylko na Węgrzech.
- Na Węgrzech paliwa podrożały o 2,3 proc. rdr.
- W Polsce olej napędowy potaniał w miesiąc o 9,7 proc., a benzyna o 6,6 proc.
- W ujęciu miesięcznym diesel potaniał we wszystkich państwach UE.
Polska prawie najniżej w unijnym zestawieniu
Dane Eurostatu pokazują wyraźny kontrast między Polską a większością krajów UE. Średni roczny wzrost cen paliw w Unii wyniósł 13,7 proc., podczas gdy w Polsce był ponad dwa razy niższy.
Niższy wynik miały tylko Węgry, gdzie ceny paliw wzrosły o 2,3 proc. rok do roku. Dla polskich kierowców kluczowy jest jeden szczegół: paliwa nadal były droższe niż w czerwcu 2025 r., ale skala podwyżek była relatywnie niewielka na tle UE.
Najmocniejsze podwyżki uderzyły w inne kraje
Największe roczne wzrosty cen paliw odnotowano w Bułgarii, gdzie ceny poszły w górę o 26,0 proc.. Wysokie podwyżki wystąpiły też na Litwie, w Rumunii, Finlandii i Luksemburgu.
Na Litwie paliwa były droższe o 23,5 proc., w Rumunii o 23,1 proc., w Finlandii o 22,0 proc., a w Luksemburgu o 20,7 proc. W pozostałych krajach wzrosty mieściły się między 7,9 proc. w Hiszpanii a 18,6 proc. na Cyprze.
Miesięczna ulga przy dystrybutorach
Choć porównanie roczne nadal pokazuje wzrost cen, dane miesięczne są dla kierowców znacznie korzystniejsze. W całej UE olej napędowy potaniał średnio o 6,4 proc., a benzyna o 4,2 proc.
Diesel spadł we wszystkich państwach UE. Najmocniej potaniał w Czechach, gdzie obniżka wyniosła 11,3 proc., następnie w Polsce z wynikiem -9,7 proc. oraz w Bułgarii, gdzie spadek sięgnął 9,4 proc.
Benzyna w ujęciu miesięcznym zdrożała tylko na Cyprze o 0,7 proc. i we Włoszech o 0,5 proc. W Polsce potaniała o 6,6 proc. wobec maja, co dla wielu kierowców mogło być wyraźnie odczuwalne przy kasie.
Co to oznacza dla kierowców w Polsce?
Dla kierowców w Polsce najważniejszy wniosek jest prosty: paliwa wciąż kosztowały więcej niż rok wcześniej, ale krajowa dynamika cen była jedną z najniższych w UE. To oznacza relatywnie słabszą presję na budżety domowe i firmowe niż w większości państw Unii.
Czerwcowe dane pokazują, że Polska należała do krajów z najmniejszą presją cenową na rynku paliw. To jednak nie przesądza o kolejnych miesiącach – dalszy kierunek cen będzie zależał m.in. od sytuacji na rynku ropy naftowej, kursu złotego i wydarzeń geopolitycznych.
0 Komentarze