Ryanair nie planuje cięć lotów. Problemem mogą być ceny biletów

  • 20 Maj 2026 | 11:21
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Ryanair zapowiada utrzymanie pełnego wakacyjnego rozkładu lotów, ale pasażerowie muszą liczyć się z ryzykiem wyższych cen biletów. Najbardziej mogą zdrożeć rezerwacje last minute w szczycie sezonu.
Ryanair nie planuje cięć lotów. Problemem mogą być ceny biletów

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Ryanair zapowiada utrzymanie 100 proc. letniego rozkładu lotów, ale nie obiecuje pasażerom stałych cen biletów. To dobra wiadomość dla planujących podróże, choć kluczowy szczegół może przesądzić o kosztach wyjazdu.

Przewoźnik zakłada, że zrealizuje także pierwotny zimowy harmonogram, ale ceny będą zależeć od popytu i sytuacji na rynku paliw. Sprawa budzi emocje, bo szczyt sezonu może szybko zmienić kalkulacje pasażerów.

Najważniejsze informacje

  • Ryanair chce utrzymać pełny letni rozkład i prawdopodobnie także pierwotny plan zimowy.
  • Przewoźnik ma zabezpieczone 80 proc. paliwa po 668 dolarów za tonę metryczną.
  • Za pozostałe 20 proc. paliwa linia płaci stawki rynkowe.
  • Ryanair nie planuje dopłaty paliwowej, ale nie wyklucza wyższych cen biletów.
  • IATA ostrzega, że podwyżki w branży są nieuniknione, m.in. przez wzrost liczby lotów latem.

Rozkład ma zostać, ale ceny pozostają otwarte

Najważniejsza deklaracja Ryanaira dotyczy siatki połączeń. Linia zapowiada, że pasażerowie nie powinni spodziewać się cięć w letnim rozkładzie, a zimowy harmonogram również może zostać utrzymany w pierwotnej wersji.

To może oznaczać większą przewidywalność dla osób, które już kupiły bilety albo planują wakacyjny wyjazd. Nie oznacza jednak gwarancji, że kolejne rezerwacje będą dostępne w tych samych cenach.

Jeden koszt może zmienić ceny biletów

Ryanair zabezpieczył większość paliwa po cenie 668 dolarów za tonę metryczną, co ogranicza wpływ wahań rynkowych na koszty przewoźnika. Pozostała część zakupów jest jednak rozliczana według bieżących stawek, a to w szczycie sezonu może mieć znaczenie.

Dostawy paliwa mają być zapewnione m.in. z USA, Wenezueli i Brazylii. Linia podkreśla jednocześnie, że obecny kryzys kosztował ją już dodatkowe 50 mln dolarów.

Dlaczego bilety last minute mogą być droższe?

Ryanair stosuje strategię określaną jako „load active, yield passive”. W praktyce oznacza to, że taryfy są ustawiane tak, aby maksymalnie zapełnić samoloty, a ostateczna cena zależy od popytu.

Na początku lata przewoźnik zakłada raczej stabilne ceny. Ryzyko realnej straty dla części pasażerów pojawia się jednak przy rezerwacjach last minute, szczególnie w okresach największego zainteresowania podróżami.

Branża spodziewa się presji na podwyżki

IATA ostrzega, że podwyżki w lotnictwie są nieuniknione, bo latem liczba lotów rośnie średnio o 25 proc. wobec marca. Do tego dochodzi ryzyko niedoborów paliwa, które może podbijać koszty operacyjne przewoźników.

Ryanair wskazuje również, że jesienią słabsi konkurenci mogą mieć problemy z utrzymaniem działalności. Taki scenariusz nie oznacza automatycznej zmiany dla pasażerów, ale pokazuje skalę presji kosztowej w branży.

Co to oznacza dla pasażerów?

Dla osób planujących wakacje najważniejszy wniosek jest prosty: rozkład lotów ma zostać utrzymany, ale cena biletu nie jest gwarantowana. Część osób może sporo zyskać, jeśli zarezerwuje podróż wcześniej i trafi na niższą taryfę.

Dla innych ryzykiem będą późne rezerwacje w szczycie sezonu, gdy wysoki popyt może podnieść ceny. Warto policzyć skutki przed zakupem, bo przy obecnej sytuacji na rynku paliw kluczowe może być nie tylko dokąd, ale także kiedy kupuje się bilet.

Data publikacji:
20 Maj 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły