Mieszkania od deweloperów kupujemy za gotówkę. Kogo na to stać?

  • 03 Cze 2020
  • 4 min. czytania
  • Komentarze(0)
W 2019 r. do użytku oddana została rekordowa liczba 207 224 mieszkań. Banki udzieliły ponad 225 tys. kredytów mieszkaniowych. Nie oznacza to jednak, że wszystkie transakcje na rynku pierwotnym były sfinansowane kredytem. Ile w 2019 r. było transakcji gotówkowych? Sprawdziłem to!
Mieszkania od deweloperów kupujemy za gotówkę. Kogo na to stać?

Rok 2019 był rekordowy pod względem liczby i wartości udzielonych kredytów hipotecznych. Jak wynika z raportu AMRON-SARFiN, w 2019 r. banki udzieliły 225 073 kredyty hipoteczne. Ich wartość wyniosła 62,629 mld zł. Te imponujące wartości były wyższe odpowiednio o 6% i 16% w porównaniu do wyników z 2018 r.

- Oznacza to, że wyniki akcji kredytowej minionego roku w ujęciu ilościowym były najlepsze od 2010 roku, natomiast w ujęciu wartościowym uzyskano najlepszy wynik w historii – podkreśla AMRON-SARFiN.

Oznacza to, że pod względem liczby udzielonych kredytów hipotecznych banki osiągnęły najlepszy wynik od 2010 r., a pod względem wartości – w historii.

W 2019 r. odnotowano też wzrost liczby mieszkań oddanych do użytku. Było ich 207 224. Był to nie tylko wynik lepszy niż 2018 r. (o 11,91%), ale też najlepszy od 1989 r.!

Dla wielu z nas zakup mieszkania równa się kredyt. Biorąc pod uwagę, że średnia transakcyjna cena metra kwadratowego mieszkania w Warszawie w IV kwartale 2019 r. wyniosła 9 021 zł, takie skojarzenie wydaje się jak najbardziej trafione. Trafione, ale nie do końca.

1/3 mieszkań na rynku pierwotnym kupowanych jest za gotówkę

Portal RynekPierwotny.pl zapytał przedstawicieli 20 firm deweloperskich (zarówno notowanych na GWP, jak i tych działających lokalnie) o to, jaki odsetek mieszkań z ich oferty był sprzedany za gotówkę.

Z przeprowadzonej sondy wynika, że według większości inwestorów, ok. 1/3 wszystkich zakupów mieszkań realizowanych jest za gotówkę. Co ciekawe, najwięcej mieszkań kupionych bez udziału kredytu hipotecznego jest w największych polskich metropoliach. Potwierdzają to największe firmy deweloperskie działające w Warszawie. Niektóre z nich deklarują, że zakupy gotówkowe stanowią w ich przypadku aż 60% transakcji!

Nawet do 40% mieszkań kupujemy za gotówkę

RynekPierwotny.pl zapytał przedstawicieli poszczególnych firm deweloperskich o odsetek mieszkań kupowanych za gotówkę. Jakie były odpowiedzi?

  • Dom Development – ok. 40%,
  • Ronson Development – 20-30%,
  • ROBYG SA – 40-50%,
  • ATAL – ponad 50% (w I półroczu 2019 r.),
  • Skanska - 60%,
  • Polnord – ok. 50% (segment popularny), ok. 60-70% (segment średni i wyższy),
  • Bouygues Immobilier Polska – ok. 40%,
  • Wawel Service – ok. 40%,
  • White Stone Development – ok. 33%,
  • MERARI – 10%,
  • KM Building – 15-20%,
  • Greenbud Development – 7-9,5%.

Mieszkania za gotówkę kupują inwestorzy

Z wypowiedzi przedstawicieli firm deweloperskich wynika, że na zakup mieszkań za gotówkę decydują się przede wszystkim klienci z większą ilością gotówki, traktujący mieszkania jako lokatę kapitału czy inwestycję bardziej rentowną od niskooprocentowanych lokat bankowych. Zdaniem Cezarego Grabowskiego, Dyrektora sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska - Polacy chętnie inwestują na rynku nieruchomości, ponieważ rozumieją zasady na nim panujące, w przeciwieństwie do instrumentów finansowych, których zasady działania wydają im się skomplikowane. Z kolei Andrzej Gutowski, wiceprezes Ronson Development, podkreśla, że klienci kupujący mieszkanie na własne potrzeby, zwykle muszą posiłkować się kredytem, ponieważ nie decydują tak dużymi kwotami.

Nieruchomości to bezpieczna lokata kapitału

O powody, dla których Polacy kupują nowe mieszkania za gotówkę, zapytałem Jarosława Jędrzyńskiego, eksperta portalu RynekPierwotny.pl.

- Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, a głównie to długotrwałe utrzymywanie się rekordowo niskich stóp procentowych, tradycyjne postrzeganie przez Polaków nieruchomości mieszkaniowych jako najlepszej formy lokowania oszczędności, czy też dotkliwy w kraju deficyt alternatywnych form lokowania kapitałów o możliwym do akceptacji stosunku zysku do ryzyka – wyjaśnia Jarosław Jędrzyński i dodaje, że - minusem obserwowanej tendencji było jednak coraz wyraźniejsze nabieranie przez nią w ostatnich czasach cech „owczego pędu”, co zazwyczaj nie najlepiej wróży perspektywom dokonywanych w takich okolicznościach inwestycji.

Co ciekawe, także wysokie (i wciąż rosnące) ceny nieruchomości nie miały być przeszkodą kupowaniu mieszkań bez pośrednictwa kredytu. Tendencja wzrostowa miała być kontynuowana nie tylko za sprawą napierającego głównie gotówkowego popytu, ale wręcz „pewnych” perspektyw przyspieszonego trybu wzrostu płac Polaków, wyznaczonego oficjalną ścieżką rosnącej płacy minimalnej – tłumaczy Jarosław Jędrzyński.

Co zmienią najbliższe miesiące? Zdaniem Jarosława Jędrzyńskiego,  na skutek stanu zagrożenia pandemicznego statystyki zakupów mieszkaniowych, zarówno gotówkowych jak i z kredytem, ulegną z oczywistych względów okresowej korekcie. Natomiast jak będzie wyglądać sytuacja po ustąpieniu zarazy zależy od szeregu czynników, których na dziś dzień nie sposób do końca przewidzieć. Z pewnością jednak powrót do sprzedażowego boomu w mieszkaniówce nie będzie kwestią krótkotrwałą.

Ponad 30% transakcji gotówkowych na rynku pierwotnym, zwłaszcza przy wysokich cenach nieruchomości, to dość imponująca liczba. Nadal jednak większość mieszkań kupowanych jest na kredyt. Potwierdzają to dane NBP, według których na jednego Polaka, pod koniec 2019 r., przypadało 11 500 zł długu mieszkaniowego. Kwota ta wydaje się być niewielka, trzeba jednak pamiętać, że w wyliczeniach ujęto także dzieci, które nie mogą brać kredytów.

Dodano:
08 Kwi 2020

Zaktualizowano:
03 Cze 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły